Aktualności

Sklep

Mateusz Holak opowiada o okładce i ilustracjach do „To nie jest hip-hop. Rozmowy”

Znany ilustrator, wokalista i producent muzyczny wyjaśnia swój pomysł na okładkę oraz rysunki do książki. Wywiad został zobrazowany dwoma ilustracjami pochodzącymi z "To nie jest hip-hop. Rozmowy".

fot. Krystian Łupiński

Mateusza Holaka znacie przede wszystkim z twórczości muzycznej i działalności solowej oraz w zespole Małe Miasta. Oprócz tego jednak, Mateusz jest uznanym ilustratorem i autorem okładek płyt oraz plakatów. Jego charakterystyczny, prosty styl, bazujący na pomyśle oraz humorze, w połączeniu z faktem, że świetnie wpasował się kontekstowo w ideę i tytuł książki, sprawiły, że powierzyliśmy mu stworzenie okładki oraz kompletu ilustracji do wywiadów w "To nie jest hip-hop. Rozmowy". Poniżej parę słów od Mateusza.

Jak rozumiesz tytuł książki: „To nie jest hip-hop”?

Moja pierwsza myśl to: „odzywka z brodą”. Po czasie skumałem, że to nie taka zła prowokacja, a z drugiej strony: wewnątrz hip-hopu, inside joke. Myślę, że kogoś z zewnątrz ten tytuł mógłby zainteresować, a za kilka lat będzie fajnym znakiem (może bardziej: znaczkiem) jakiegoś czasu w rapsach.

Jaki był Twój pomysł na okładkę? W jaki sposób ilustracja na okładce koresponduje z tytułem?

Chciałem, żeby okładka dołożyła do tytułu trochę dystansu – również formalnie. Poza tym, punktem wyjścia był duży napis (font jest konsekwencją tego, co działo się w środku w składzie książki) i ogólnie sporo treści – nazwiska, ksywy itp. Ilustracje wewnątrz są dosyć spontaniczne i na pewno nie miały dominować, a ilustracja na okładce jest taka, żeby można było ją sobie zinterpretować.

to nie jest hip-hop rozmowy

W jakim stylu są utrzymane rysunki ilustrujące poszczególne wywiady? Do czego się odnoszą?

Ilustracje to dosyć spontaniczne komentarze – czasami odnoszą się do słów tytułu wywiadu (jak chociażby w przypadku Eproma), a czasami trochę bardziej do postaci, która wypowiedziała dane słowa (jak chociażby w przypadku Żabsona).

Czy jest w nich jakaś myśl przewodnia?

Moim zamiarem było, żeby ilustracje nieco odciążyły książkę – cała publikacja jest złożona bardzo konkretnie i jest w niej dużo treści. Chciałem, żeby wątek dystansu stanowił wartość dodaną do tej merytorycznej cegły.

to nie jest hip-hop rozmowy

Co sądzisz o layoucie książki?

Przed rozpoczęciem prac nad okładką i ilustracjami, nie miałem okazji przeczytania „To nie jest hip-hop. Rozmowy” i to właśnie layout oraz postaci w książce skusiły mnie, żeby zaangażować się w ten projekt – mimo że ostatnio mam coraz mniej czasu na grafikę, a co dopiero na taką obszerniejszą wypowiedź. Podoba mi się główny font – żeby było śmieszniej, nowa ekipa, w której powstawaniu uczestniczę, ma ten sam font w swojej identyfikacji.

Poza tym, cały layout jest solidny jak cegła z poniemieckiego dworca – a ja bardzo zwracam uwagę właśnie na szczegóły i sam najbardziej doceniam to, jak zaprojektowany jest… tył okładki.

Czy Mateusz Holak to nie jest hip-hop?

Bardzo długo z pokorą pochodziłem w ten sposób do tego tematu, ale w tej chwili czuje się już częścią hip-hopu. Oczywiście nie mam na myśli holistycznego i wieloelementowego podejścia – chodzi mi raczej o takie bycie zrzeszonym i granie w jednym klubie ze sceną. Swego czasu współtworzyłem jedną z istotnych wytwórni na rapowej scenie, nagrywam u Staszka w Eremie i naprawdę dużo kolaboruję. Sprawdzam większość rzeczy, które wychodzi i wkurwiają mnie ci, którzy rapują pod generyczne bity, kopiując ruchy typów ze Stanów. Czy to już hip-hop? Nie wiem. Bardzo cenię młodych wykonawców, w których muzyce widać szacunek do tego, co działo się w tej muzie kilka lat temu.

to nie jest hip-hop rozmowy